Forum Orion 2012 :: Zobacz temat - Zatoka Meksykańska - początek końca?

Forum Orion 2012 - Dla tych, którzy są zainteresowani przetrwaniem 2012 r.

 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja  Profil   

Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Documento sin t�tulo
 
Zatoka Meksykańska - początek końca?

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Orion 2012 Strona Główna -> Różne ciekawe tematy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość

skywalker



Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 477
Skąd: Pomorskie

PostWysłany: Sro Cze 23, 2010 7:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tsunami jak tsunami.. zniszczenie ekosystemu na taką skalę będzie miało Za gruby wpływ na ludzi na całym świecie. Nie licząc oczywiście kryzysu ekonomicznego, który nie wątpię, że będzie jednym ze skutków

Się zaczęło
_________________
piaskownica hipokrytów
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

skywalker



Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 477
Skąd: Pomorskie

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 12:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
"If the U.S., Britain and western corporations think that they will not succeed in controlling the issue and if (they) ask Iran for help, we can station our experts to the location to end the environmental catastrophe," ISNA quoted him as saying.

Several attempts to plug the hole have failed and criticism has mounted over U.S. President Barack Obama's handling of the crisis, as the oil continues to pump an estimated 60,000 barrels per day into the ocean with no end in sight.
Source: Xinhua
22.06
artykuł jest o braku kompetencji w ogarnięciu wycieku w zatoce, i propozycji pomocy Iranu - propozycji zakończenia katastrofy
http://english.peopledaily.com.cn/90001/90777/90854/7034107.html


hi res
19.06. kita wycieku przyjęła kierunek północno-wschodni (fot)
do tej pory w przybliżeniu wyciekło od 70 do 137 milionów galonów ropy (wg stanów).
dzisiaj ogłoszono "alarm huraganowy" w kilku stanach i mexyku, zdjęcie hi res jest aktualne, ale trudno mi je ocenić
_________________
piaskownica hipokrytów
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

PiranNinja



Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 311

PostWysłany: Sro Cze 30, 2010 8:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.logomyway.com/contestView.php?contestId=1746&bo=1

Proszę o bardziej rozwinięte wypowiedzi. raper_gno
_________________
2012 to ściema Smile
Blog ruszył! - http://piranninjaworkshop.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Patriota
Moderator


Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 247
Skąd: Slavland

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 1:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W radiu dziś mówili, że dziura załatana, szacowany wyciek ropy na około 700 milionów litrów - może coś źle usłyszałem. Wink
_________________
"A jeśli ktoś nasz Polski Dom zapali
To każdy z nas gotowy musi być
Bo lepiej byśmy stojąc umierali
Niż mamy klecząc na kolanach żyć."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Przemeck



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 193

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 2:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Usłyszałeś dobrze, niestety radość jest przedwczesna. Oby się jednak udało
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

raper_gno
Junior Admin


Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 685
Skąd: Nikt mnie nie zna, jestem z Gniezna

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 2:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nałożyli 60-tonową kopułę na ten wyciek. Na razie nic nie wylatuje, ale nie wiadomo czy wytrzyma na dłuższą metę.
_________________
Oto Ja posyłam anioła przed tobą,
Aby cię strzegł w czasie twojej drogi (...)
Szanuj go i bądź uważny na jego słowa.
(...) bo imię moje jest w nim.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

Przemeck



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 193

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 5:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wszyscy jednak są przekonani o tym, że jest to koniec kłopotów w zatoce. Matt Simmons we wczorajszym wywiadzie dla sieci MSNBC wspomniał o ponad kilometrowym pęknięciu w dnie morskim zatoki, jakies 7 mil morskich od odwiertu BP. Z pęknięcia, wg. źródeł Simmonsa wydostaje się ropa (!!!!) w ilości szacowanej na 120 tys. baryłek dziennie (!!!). Niezależnie od jego źródeł istnienie nowej plamy ropy potwierdzają kapitanowie statków pracujących przy czyszczeniu powierzchni morza z ropy.
Podczas wybuchu na platformie Deepwater Horizon, jaki miał miejsce 20 kwietnia (w urodziny Hitlera) zniszczeniu uległa prawdopodobie spora część instalacji. To z tego powodu nie powiodła się pierwsza próba zacementowania wycieku (zwana „top kill”). Przez cały ten czas BP nie było w stanie ustalić jak wielkie są zniszczenia rury wbitej na kilka kilometrów w dno morskie. Jest to jednak możliwe teraz, od kiedy na miejsce wycieku nałożono szczelną pokrywę. Także ciśnienie niewiele ponad 450 atmosfer zamiast spodziewanych 550-650 atmosfer, również wskazuje, że gdzieś jest wyciek i to sporych rozmiarów. Pytanie więc brzmi: czy ropa wpływa w jakieś podziemne formacje geologiczne, czy też rozsadziła dno i wypływa w innym miejscu? Aby odpowiedziec na to pytanie po raz kolejny trzeba wrocić do dokumentacji zwanej „mud log”, która opisuje każdy centymetr skały przez którą przewiercało się BP w drodze do złóża. Bez tych informacji można jedynie gdybać co naprawdę dzieje się z ropą wypływającą ze złóża. BP jednak nadal nie chce ujawnić tych dokumentów.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

Andrzej



Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 154

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 6:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z pęknięcia, wg. źródeł Simmonsa wydostaje się ropa (!!!!) w ilości szacowanej na 120 tys. baryłek dziennie (!!!)

To około 19mln litrów na dzień na pewno aż tyle??
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

Przemeck



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 193

PostWysłany: Pią Lip 16, 2010 6:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam nadzieję, że mniej, ale skoro pęknięcie ma ponad kilometr...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

Patriota
Moderator


Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 247
Skąd: Slavland

PostWysłany: Pon Lip 19, 2010 2:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przemeck napisał:
niestety radość jest przedwczesna


Radio donosi: kolejny wyciek..
_________________
"A jeśli ktoś nasz Polski Dom zapali
To każdy z nas gotowy musi być
Bo lepiej byśmy stojąc umierali
Niż mamy klecząc na kolanach żyć."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Przemeck



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 193

PostWysłany: Pią Lip 23, 2010 11:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Będzie długie ale warto przeczytać:

Doradca prezydenta USA: W Zatoce Meksykańskiej oglądamy jedną z największych afer w dziejach. Mieszkańcy regionu są w śmiertelnym niebezpieczeństwie.


Kiedy Matthew Simmons, doradca prezydenta George’a W. Busha ds. energetycznych, kilka dni po katastrofie platformy The Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej powiedział, że mamy do czynienia z największą eksplozją ropy i gazu w historii, a oficjalne dane dotyczące ilości wyciekającej ropy są niezgodne z prawdą, posypały się inwektywy. Dzisiaj już wiemy, że miał rację. Każdy kolejny dzień przynosi potwierdzenie informacji, jakie ujawnia. Wstrząsającymi doniesieniami „z pierwszej ręki” podzielił się już kilkakrotnie na antenie MSNBC i Bloomberga.

Rozgoryczony brakiem zainteresowania naszych mediów tym, co się dzieje w Zatoce Meksykańskiej (skalę tego globalnego dramatu opinia światowa pozna już wkrótce) postanowiłem zebrać wypowiedzi Matta Simmonsa z kilku wywiadów (ostatniego udzielił 21 lipca). Mam nadzieję, że tekst przeczytają osoby, których krewni lub znajomi mieszkają w rejonie Zatoki Meksykańskiej.

Matt Simmons, jeden z najbardziej uznanych autorytetów branży naftowej, w której funkcjonował jako jeden z najważniejszych doradców inwestycyjnych przez blisko 40 lat. Był założycielem i prezesem Simmons & Company International oraz współzałożycielem The Ocean Energy Institute. Zasiada w Narodowej Radzie Paliwowej (National Petroleum Council), Radzie do Spraw Stosunków Zagranicznych (Council on Foreign Relations). Jest także ekspertem w kwestii zasobów naftowych Arabii Saudyjskiej.

British Petroleum celebruje fakt zamknięcia wycieku. Pan i coraz większa rzesza innych komentatorów uważa ten fakt za chwyt odwracający uwagę od rzeczywistego problemu. Pana zdaniem to nie ta rura (‘riser’), 60-cio centymetrowa w obwodzie, jest odpowiedzialna za to, co się dzieje w Zatoce…

MATT SIMMONS: Oczywiście. Wyciek z takiej rurki nie byłby w stanie pokryć w 90 dni 40% dna Zatoki ropą i metanem oraz wyrzucić na odległość kilku kilometrów bloku zaworów bezpieczeństwa (blowout preventer), który waży 325 ton. Kropka. To co nam pokazywali w TV to kpina: 60 cm rura i strumień ropy, który unosi się na 1.5 metra. Przez ostatnie tygodnie koncern informował prasę o regularnych postępach w pochwycaniu wyciekającej ropy. Większość tego, co przechwycono to woda. BP skutecznie związał ręce lokalnych mediów oraz władz stanowych i miejskich. Niesamowite jest to, że mieli tak ogromne problemy z zakryciem tej małej rurki. Ten niby opanowany wyciek jest sprawą drugorzędną. Gejzer niszczący ekosystem Zatoki Meksykańskiej i zagrażający życiu mieszkańców znajduje się kilka kilometrów dalej: to odwiert eksploracyjny (exploratory wellbore), który wciąż wypluwa 20 milionów litrów ropy i metanu dziennie. Zauważyłem, że reprezentanci BP starają się twierdzić, że może to być dziura w dnie oceanu spowodowana pęknięciem podłoża. To bardzo wyrafinowany chwyt PR-owy.

Na czym opierają się przytoczone szacunkowe dane erupcji?

Na badaniach i ustaleniach oceanografów z łodzi badawczych NOAA (National Oceanographic and Atmospheric Administration). Zespół dokonał pomiarów prędkości z jaką przesuwa się ropa, która pokrywa już ponad 40% dna Zatoki Meksykańskiej. Potwierdza to także analiza zdjęć satelitarnych. Nie mają żadnej wątpliwości, że trwa erupcja wyrzucająca minimum 20 milionów litrów ropy i metanu. Naukowcy na podstawie pobranych próbek i zaawansowanej obserwacji – a nie zgadywania – uważają, że na dnie Zatoki, około 1.3 kilometra pod powierzchnią wody, jest gigantyczne jezioro toksycznej ropy, które codziennie powiększa się o 20 milionów litrów wyrzucanych z otwartego odwiertu. Nie ma tam żadnej obudowy (casing). Jezioro to rozpościera się na ponad 200 km, zaczyna się kilkanaście metrów pod powierzchnią Zatoki i ma głębokość ok. 130 m.

Interesujące jest to, że zgadza się to z początkowymi szacunkami, które podała do publicznej wiadomości Straż Wybrzeża. Po wstępnych badaniach podała, że wycieka 15 milionów litrów. Jak to się stało, że kilka dni później zredukowano tę liczbę do 800 tysięcy litrów, a teraz najwyższa oficjalna liczba to 10 milionów litrów?

Przyszli przedstawiciele BP i powiedzieli, “Nie, nie, nie. Wycieka 800 tysięcy.” Straż Przybrzeżna na to, “Pewnie tak.” Naukowcy z NOAA zaczęli zadawać pytania, „Jeżeli mamy wyciek tylko 800 tysięcy litrów ropy dziennie dlaczego na powierzchni pojawiają się te ohydne wielokilometrowe pomarańczowe smugi?” Wtedy zostały wysłane pierwsze dwa statki badawcze NOAA, które potwierdziły obecność chmur ropy przy dnie zatoki. BP chciał tej wyprawie zapobiec – ludzie koncernu krzyczeli, że nie ma potrzeby, by to robić, bo oni już to zbadali i niczego tam nie ma. Seria kłamstw, które zdemaskowano.

Oskarżasz BP o ‘konspirację’, której celem jest ukrycie rzeczywistej skali tragedii w Zatoce Meksykańskiej.

Tak. Mało brakowało, a BP uszłoby na sucho jedno z największych oszustw w historii ludzkości.

Koncern szybko opanował media. Pracownicy, którzy przeżyli eksplozję zostali zabrani w ustronne miejsce i wypuszczono ich dopiero po podpisaniu papierów prawnych – „deklaracji milczenia”. Podobnie rzecz się miała z członkami firm usługowych obsługujących platformę i członkami ich rad nadzorczych – musieli podpisać zgodę na dochowanie tajemnicy. Tak samo postąpiono z rybakami pracującymi przy akcji „oczyszczania” – mają prawny zakaz kontaktowania się z mediami. Na antenie telewizyjnej pojawiły się obrazy wycieku z risera (rura używana do połączenia wylotu otworu wiertniczego znajdującego się na dnie zbiornika wodnego z pływającą platformą wiertniczą. Zamka obieg płuczkowy i służy do prowadzenia głównego przewodu wiertniczego) nadawane przez monitorujące dno zdalnie sterowane podwodne roboty (ROV).

Od początku wydawało mi się to dziwne, że kamera pozwala wszystkim obserwować wyciek.

Bardzo błyskotliwe rozwiązanie BP. Mam nad widzami przewagę ze względu na to, że spędziłem ostatnich 10 lat w towarzystwie tych maszyn. Wiem, co potrafią. Dzięki lampie stroboskopowej każda z nich „patrzy” na wprost na odległość 7.5 metra. Poza nimi nie ma tam żadnych innych “oczu”. Nikt nie wiedział co się dzieje dalej. Wszystko przebiegało zgodnie z ich założeniami dopóki na plażach nie zaczęły pojawiać się grudy ropy. Naukowcy z NOAA zorientowali się, że coś jest nie tak. Wypłynęli statkami badawczymi i odkryli za pomocą bezzałogowych urządzeń unoszące się nad dnem chmury ropy. Przedstawiciele BP ciągle powtarzali: “Kłamiecie. Już to zbadaliśmy.” Niczego nie zbadali. Skala oszustwa jest oszałamiająca. Jestem wtajemniczony w działania NOAA od samego początku i mam wgląd we wszystkie aktualizowane, potwierdzone dane.

Co panu mówią specjaliści ze statków badawczych?

“Potrzebujemy pańskiej pomocy. Nasz dorobek jest przekreślany, bo oskarża się nas o kłamstwa.” Przez długi czas czuli bezradność. Mieli problem z przebiciem się przez ścianę łgarstw BP. Walka o to, by ich ktoś wysłuchał zaczyna przynosić rezultaty. Poza tym dowody zaczynają już wypływać na powierzchnię. Za miesiąc, dwa opinia publiczna zorientuje się, że to jedna z największych afer w historii. Rozmiary tego kłamstwa są niepojęte.

Od początku tragedii w Zatoce Meksykańskiej byłeś świadom jej rozmiarów.

Rankiem, 21 kwietnia, kiedy włączyłem poranny program informacyjny „Today” usłyszeliśmy doniesienie o pożarze na platformie. Kiedy zobaczyłem materiał filmowy – jedna z największych platform, jakie kiedykolwiek wzniesiono (gabaryty dwóch samolotów pasażerskich) zaczęła się topić – powiedziałem żonie; „To jest niedorzeczne. To nie pożar. Tam jest tylko 2600 litrów oleju napędowego na pokładzie.” Tak się składa, że mam szczegółową wiedzę na temat erupcji ropy, zaworów bezpieczeństwa i przybrzeżnych platform. Tym się zajmowałem przez blisko 40 lat. Zatoka Meksykańska płonęła, platforma była po prostu w polu rażenia. Nigdy nie widziałem takich płomieni. Obejrzałem wiele godzin materiałów filmowych najbardziej intensywnych eksplozji z uwzględnieniem tych, które wydarzyły się na platformach lądowych. Byłem pewien, że to może być największa eksplozja z jaką mieliśmy do czynienia.

Miałem szczęście, lub nieszczęście, rozpocząć karierę jako bankier inwestycyjny przemysłu naftowego 40-ci kilka dni po wycieku ropy w Santa Barbara. Od samego początku śledziłem więc ewolucję bloków zaworów bezpieczeństwa. Pomyślałem, „O czym oni mówią? Czy są idiotami?” Powiedzieli też, że nie ponoszą winy za to, co się dzieje. Winny był, w ich mniemaniu, właściciel platformy, Transocean. Kolejny idiotyzm. Przez 2 dni „pożar platformy” był wersją oficjalną – do momentu, kiedy platforma zatonęła. Ogień nie zgasł – zmienili więc melodię na “mamy wyciek z risera – 800 000 litrów dziennie.” I jeszcze raz powiedziałem, że to niedorzeczne – 800 000 litrów zapaliło Zatokę Meksykańską? Tak się składa, że wiem sporo na temat tych rur, ponieważ pomagałem w kwestiach finansowych firmom, które je produkują. Mają one w obwodzie 60 cm, mają też wzmocnienia, które uniemożliwiają pęknięcia i złamania wywołane przepływem strumienia. Ludzie z BP nie są idiotami. Kiedy doszło do wybuchu zdali sobie sprawę, że ktoś będzie musiał trafić za kratki.

…i stworzyli iluzję, że istnieje ten malutki wyciek z rury?

Tak. BP był świetną firmą dopóki nie przejął jej John Brownie, który stworzył całą kulturę „bądź dumy z tego ile kosztów zdołałeś obciąć”. Kultura ta funkcjonuje od 15 lat. Wystarczy przeczytać raporty związane z wieloletnią strategią cięcia kosztów praktykowaną przez BP. W tym czasie popełnili wiele błędów – ten w Zatoce Meksykańskiej jest oczywiście największy. Przystępując do wierceń w Macondo BP miał nadzieję, że rezerwuar zawiera wiele miliardów baryłek ropy. Będąc w połowie wiercenia, 13 lutego, BP poinformował Służbę Zarządzania Minerałami, że ma problem. Dowiedziałem się o tym niedawno. Drylowali przez 3 miesiące, aż uznali, że nie mają odpowiedniego sprzętu. Coś było nie tak. Porzucili odwiert. Kiedy inny ogromny projekt wydobywczy, Thunder Horse, okazał się być klapą, bo wydobycie ropy z tamtejszej platformy raptownie, drastycznie spadło (czego jeszcze nawet nie ogłosili swoim udziałowcom) postanowili wrócić do platformy Deepwater Horizon na Macondo i udowodnić, że nie spiszą na straty kolejnego rezerwuaru. Zaryzykowali – wrócili do tego problematycznego szybu. Doszło do tragedii. Przedstawiciele Transocean ostrzegali BP wielokrotnie: “Pozabijacie ludzi.” Jedna z ofiar eksplozji, pracownik platformy Transocean, kilka dni przed eksplozją wrócił do domu i powiedział żonie, że dzieje się coś niedobrego i że nie jest pewien, czy nie straci życia. Napisał testament, w którym pożegnał się z żoną i skreślił kilka słów na temat przyszłości dzieci. Kiedy na platformie rozpętało się piekło zdołał joystickiem przesunąć konstrukcję o ok. 500 metrów od miejsca erupcji – dzięki temu 121 ludzi mogło uratować życie skacząc do wody. Sam spłonął. BP zapowiedział w zeszłym tygodniu, że poda pracowników platformy do sądu za poważne zaniedbania.

Niebywałe…

Za każdym razem, kiedy w ciągu ostatnich 15 lat miały miejsce katastrofy w wyniku których następowała dewastacja środowiska i ginęli ludzie (tak jak chociażby w przypadku innej tragedii w Texas City) – BP nigdy nie był winny. Zawsze winę ponosił ktoś inny. A dane dotyczące dbałości o względy bezpieczeństwa koncernu są fatalne. Stali się uzależnieni od obsesyjnego cięcia kosztów. Tego szybu w Macondo nie powinni byli kończyć. Ale desperacja i obietnica dostępu do dużego rezerwuaru była silniejsza niż jakiekolwiek racjonalne przesłanki. Mamy tu do czynienia z syndromem ‘wielkiego kłamstwa’ – oszukali wszystkich, z rządem USA włącznie, że sprawa w Zatoce nie jest poważna. Afera Watergate to przy tym mały epizodzik.

Czy skończą w więzieniu?

Muszą, zabili Zatokę Meksykańską. Zginęli ludzie. Zagrożenie zdrowotne mieszkańców jest ogromne. Mnóstwo ludzi zaczyna już chorować. Połowa Zatoki to martwy akwen, praktycznie pozbawiony tlenu. Osoby z branży rybackiej donoszą, że rybacy na wschodnim wybrzeżu Florydy spotykają się z gatunkami ryb, których nigdy wcześniej tam nie było – uciekły z umierającej Zatoki. Wielotysięczne szkoły ryb giną w Jacksonville. Wszystko wskazuje na to, że już na tym etapie bezpowrotnie straciliśmy Zatokę Meksykańską.

Czy ludzie mieszkający nad Zatoką Meksykańską są w niebezpieczeństwie.

Niestety, tak.

Mówimy tu o prawdopodobieństwie ogromnych strat w ludziach na przybrzeżnym pasie Zatoki?

Największych strat w historii kraju na skutek kataklizmu nie związanego z działaniami wojennymi.

Jak już powiedziałem codziennie mam kontakt z naukowcami, którzy są przejęci strasznymi efektami działania metanu wydobywającego się razem z ropą. Masowo umierają wszystkie zwierzęta, osoby pracujące przy akcji “oczyszczania” ciężko chorują. Wczoraj zapoznałem się z bardzo szczegółowym badaniem z autopsji delfinów i ptaków umierających w Zatoce – przyczyną śmierci jest metan. Nie jestem specjalistą od metanu. Wiedziałem wcześniej, że według amerykańskich przepisów bezpieczeństwa podczas wiercenia szybu znajdującego się w obecności siarkowodoru pracownicy muszą mieć na szyi maskę przeciwgazową. Kiedy zostanie włączony alarm będą mieli zaledwie 20, 30 sekund, by ją założyć i uratować swoje życie. Metan jest jeszcze bardziej toksyczny. Gdybyśmy mieli do czynienia z suchym metanem uleciałby do atmosfery. Ten metan jest mokry i unosi się w pobliżu powierzchni wody. To jeden z najbardziej zabójczych gazów jaki znamy.

Sytuację mogą dramatycznie zmienić huragany. Wiem sporo na ich temat. Kiedy pracowałem jako doradca inwestycyjny odgrywały one instrumentalną rolę w przypadku aktywności wiertniczej w rejonie Zatoki. Kilka tygodni temu synoptycy podali do wiadomości prognozę, że ze względu na wysoką temperaturę wód Zatoki będziemy mieli najbardziej intensywny sezon huraganów od 20-30 lat. Zapowiadana jest rekordowa liczba huraganów. Dziwne jest to jak niewiele wiemy o Zatoce Meksykańskiej. Tam gdzie jest płytko woda jest ciepła. 30 kilometrów od brzegu na głębokości ok. 100 metrów woda staje się bardzo zimna. Na głębokości 1.5 km (interkontynentalna półka – tam gdzie zaczyna się szyb), woda ma od 3 do 7 stopni. Dlatego nie widzimy tego jeziora ropy – ma smolistą konsystencję. Huragany pobudzą przydenne prądy i zamiast zimnej wody przeniosą do brzegu toksyczne jezioro ropy i gazów. Jeżeli gazy wedrą się w ląd – będzie to kataklizm. Już teraz powinna mieć miejsce intensywna dystrybucja masek gazowych. Noszą je w tej chwili ludzie pracujący na oceanograficznych statkach badawczych. Jak ta mieszanka przedostanie się do płuc działa szybciej niż gaz musztardowy. W 1986 roku w Kamerunie „bańka” metanu dostała się na powierzchnię jeziora i natychmiast zabiła ok. 2000 osób. Wybrzeże Zatoki zamieszkują miliony ludzi.

Co można w tej sytuacji zrobić?

Po pierwsze zasugerowałem paru osobom, które podejmują wysiłek zorganizowania lepszej akcji ratunkowej w obliczu tej tragedii, żeby ściągnęli ekspertów medycznych w zakresie broni chemicznej, gazów. Ludzi, którzy mają szczegółową wiedzę na temat metanu. Oni muszą oszacować w jak szerokim pasie od linii brzegowej zagrożone będzie życie mieszkańców rejonu Zatoki, kiedy uderzą huragany i przyniosą ze sobą więcej metanu, niż wydobywało się podczas obserwowanej na ekranach telewizorów mistyfikacji. Jeżeli będzie to odległość 12 kilometrów w głąb lądu ewakuowałbym wszystkich zamieszkałych w pasie 17 kilometrów. Jeżeli będzie to 40 kilometrów należy ewakuować każdego w zasięgu 45 kilometrów. Kiedy nadejdzie tam burza o ewakuacji nie będzie mowy, ponieważ wyłączone zostaną elektrownie i zabraknie paliwa. Na ratunek będzie za późno. Kiedy burmistrz White, jeden z najbardziej kompetentnych urzędników państwowych, popełnił błąd i zarządził ewakuację ze względu na zbliżający się huragan Rita, po 3-4 godzinach zabrakło benzyny. Nie mieliśmy nigdy do czynienia z podobnym zagrożeniem – planu na taką okoliczność nie ma.

Logistyka takiej ewakuacji to skomplikowana sprawa.

Na to trzeba tygodni. Nie wolno czekać do ostatniej chwili. Gdybym mieszkał z rodziną w tamtym rejonie ewakuowałbym się teraz, kiedy jest na to czas. Wraz z nadejściem burzy wyłączone zostaną elektrownie, nastąpi zaciemnienie – ludzie będą w pułapce. 18 elektrowni rozlokowanych wzdłuż wybrzeża Zatoki przeszło awaryjne przygotowanie do operacji wyłączenia. Jeżeli ta ropa, która pojawiła się na plażach Luizjany i Florydy przedostanie się na odległość kilometra od elektrowni – będziemy mieli największe zaciemnienie i przerwy w dostawie energii w historii kraju. W Tampie znajduje się też stacja uzdatniania (odsalania) wody.

Czy rząd rozpatruje teraz opcję ewakuacji? Czy ktoś udziela tam podobnych rad?

Nie wiem. Uczestniczyłem wczoraj po południu w programie Dylana Ratigana na MSNBC, ponieważ BP ogłosił, że problem wycieku został rozwiązany. Rozmawialiśmy o tym absurdzie przez 5 minut. Po naszej wymianie prowadzący zwrócił się do głównego zaproszonego gościa programu, który ustąpił mi miejsca. Był to senator z Oregonu komentujący reformę finansów. Radigan spytał go: “Senatorze, czy słuchał pan naszej rozmowy?” Odpowiedział, “Tak. Nie znam pana Simmonsa, ale jestem oszołomiony tą informacją o tej otwartej dziurze. Nie słyszałem o tym wcześniej. Należy przeprowadzić natychmiast szczegółowe dochodzenie.” Świadomość wciąż jest niedostateczna.

Co się dzieje z naszym rządem?

Rząd był zdezorientowany. Całkowicie. BP prowadził mistrzowską kampanię dezinformacji. Niestety, pozwoliliśmy koncernowi podstępnie kontrolować przepływ informacji. Oglądałem tych ludzi w TV zapewniających, że problem został rozwiązany. BP udawało się oszukiwać rząd, który za bardzo koncernowi zaufał. Szefowie BP przekonali administrację, że są jedyną firmą na świecie, która może poradzić z tym kryzysem. Rzeczywiście, niewiele platform wierciło na takich głębokościach. Rząd im uwierzył. Oczywiście, teraz można myśleć, że postąpił głupio. Nikt nie zakładał od początku, że kłamią. Szczerze współczuję ludziom w Waszyngtonie. Niesprawiedliwe są oskarżenia, że to, co się zdarzyło to ich wina. Oczywiście, że musieli uwierzyć BP. Jestem Republikaninem 4 generacji, ale nie potrafię wyrazić jak bardzo jestem zły na partię republikańską, która upolitycznia to wydarzenie i maluje Obamę jako komunistę grożącego palcem wspaniałemu koncernowi. Smutne.

Jeżeli wyłączymy z tego co się dzieje politykę zobaczymy, że nasz rząd nie jest przygotowany, by radzić sobie z takim kryzysem. System jest taki, że rządy kryzysowe są wybierane w czasie wojny. Dotychczas mieliśmy dwa kryzysy energetyczne – węglowodorowe: w 1973 i 1979. Były one związane z blokadą Bliskiego Wschodu. Więc nie ma w Waszyngtonie rozbudowanej grupy ludzi, którzy rozumieją wszystkie aspekty problemu. Jest za to rozbudowana grupa ludzi pt: lobby energetyczne.

Ale dni BP są policzone. Codziennie spotykam się z oficjelami, którzy wcześniej uważali mnie za alarmistę – teraz są oszołomieni tym, czego się dowiadują. Fasada BP zaczyna się sypać. Waszyngton powoli zaczyna ogarniać skalę jednej z największych mistyfikacji w historii. Będzie próbował zapobiec panice.

Fakty wychodzą na jaw…

Tak. Rząd zna już lokalizację bloku zaworów bezpieczeństwa. Dysponuje obrazami uzyskanymi dzięki promieniom gamma. Blok, jak wspomniałem, waży 325 ton, ma 5 pięter wysokości i podczas eksplozji został wyrzucony na dużą odległość – kilka kilometrów. BP usiłowało wmówić, że spowodował to wyciek z oglądanej w TV rurki. Waszyngtoński korespondent Los Angeles Times opublikował w poprzednią niedzielę raport, w którym opisał spotkanie z przedstawicielami rządu, podczas którego pokazano mu obrazy bloku zaworów bezpieczeństwa itd. Zadzwoniłem do niego i zapytałem, jak mu się udało uzyskać pozwolenie na udział w spotkaniu. Powiedział, że jest w dobrej komitywie z sekretarzem spraw wewnętrznych, Salazarem i sekretarzem energetyki, Chu – dowiedział się, że mają spotkanie. Potwierdzone zostało to, o czym mówiłem od początku – blok zaworów przebiły fragmenty obudowy szybu (casing). Oznacza to, że wiercone aktualnie szyby (relief well), które mają powstrzymać ten tymczasowo zatamowany, drugorzędny wyciek z risera, nie spełnią swojej roli. Nawet gdyby szyby mogły ten problem rozwiązać – sprawa byłaby szalenie skomplikowana, ponieważ trzeba wykopać je na głębokość 10 kilometrów. Potem muszą one trafić w 60 centymetrowy cel. Następnie trzeba byłoby wyciąć 35 cm dziurkę w obudowie szybu głównego i wpompować cement. Jeżeli obudowy w szybie nie ma – nie można wyciąć żadnego otworu. Proste.

Co powinien zrobić rząd?

Trzeba natychmiast zdjąć z anteny BP. Straciliśmy już za dużo cennego czasu ulegając jego propagandzie. Nie mają prawa używać amerykańskich fal, by dystrybuować kłamstwa i uprawiać swoją reklamę. Czy pozwalamy rządowi Iranu występować na naszej antenie w charakterze rzecznika pokoju na Bliskim Wschodzie? Administracja Obamy powinna powołać komisję złożoną z byłych prezydentów, która opracuje strategię działania. Armia musi natychmiast przejąć dowodzenie. Firmy kontraktowe powinny się zgłosić do dowództwa wojskowego. Armia martwi się, “Nie znamy się na tym, nie mamy stosownej technologii.” Nie muszą się znać. BP też się nie zna i nie ma technologii. Stosowne zaplecze techniczne i wiedzę mają zleceniobiorcy. Teraz musi zostać ustalone precyzyjne położenie dziury. Trzeba tam wysłać łódź podwodną z ludźmi na pokładzie.

Czy istnieje szansa na powstrzymanie erupcji.

Otwartej dziury zakryć się nie da. Musimy zdetonować odwiert pociskiem nuklearnym skrojonym “na miarę”. Eksplozja nastąpiłaby na głębokości 5.5 km – poprzez fuzję skały przetopione zostałyby w szkło i zasklepiłoby szyb. To jedyne rozwiązanie jakie nam pozostało.

Jakie jest ryzyko związane z użyciem ładunku nuklearnego?

Żadne. Zerowe. Kiedy wychowywałem się w Utah przeprowadzane były testy na otwartej przestrzeni. Na horyzoncie pojawiały się ogromne grzyby bomb wodorowych. Dużo ludzi w Las Vegas i St. George zaczęło umierać na raka. Przestawiono się na testy podziemne. Przeprowadzane były przez 20 lat na głębokości 1.5 kilometra, ok. 180 km na północ od Las Vegas. Nie odnotowano nawet poważnych drżeń ziemi. Tutaj eksplozja miałaby miejsce 5.5 km pod ziemią. Jeżeli tego rozwiązania nie wdrożymy – nigdy nie powstrzymamy tej erupcji. Potrzeba miesięcy, żeby przygotować taki ładunek. Powiedział mi w tym tygodniu jeden z wojskowych – marynarka aktualnie nie ma czegoś takiego na stanie. Nie mam pojęcia w jaki sposób należałoby podejść do kwestii przemieszczającego jeziora ropy i metanu. Rozwiązania raczej nie ma. To co robi się teraz za pomocą “cedzideł” to kpina. Przypomina to wycieranie mokrym ręcznikiem szyb samochodu pokrytego hydraulicznym kwasem. Jest już chyba za późno.

Przez cyrk BP straciliśmy dużo cennego czasu…

3 miesiące. To tragiczne. Gdyby BP był przyzwoitym koncernem i oświadczył, “To co się stało jest straszne. Jesteśmy przerażeni, że wydarzyło się to na naszej ‘zmianie’, ale stało się. Mamy otwarty otwór, nie mamy zaworów bezpieczeństwa, nie mamy obudowy szybu, nie powstrzymamy tej erupcji, musimy szybko rozpocząć oczyszczanie dna i dokonać detonacji odwiertu.” Nie stracilibyśmy tych 90 dni. 20 mil od szybu Macondo znajduje się port rozładunkowy Luizjany. Właśnie tam rozładowywane są wszystkie supertankowce płynące z Zatoki Perskiej z 2.9 milionami baryłek ropy na pokładzie. Potem puste wracają z powrotem na Bliski Wschód. Moglibyśmy dokonać korekty ich szlaków. Wykorzystując najnowszą technologię wypompowywalibyśmy sukcesywnie tę trującą ropę na tankowce. Nie zrobiliśmy tego, ponieważ takie postępowanie nie jest zgodne z iluzją wycieku 800 000 litrów ropy dziennie. Teraz mamy trujące jezioro, którego najprawdopodobniej nie da się już usunąć.

Czy BP może ukrywać przed nami fakt, że w szpitalach umierają ludzie, a my nic o tym nie wiemy?

CNN doniósł o dziwnym wydarzeniu, które dziennikarze powinni dokładnie zbadać i upublicznić wyniki dochodzenia. Materiał pojawił się w programie Andersona Coopera, który moim zdaniem wykonał do tej pory spektakularną robotę relacjonując wydarzenia z Zatoki. Wspieram go całym sercem. Jeden z jego ludzi przeprowadził wywiad z dwiema lokalnymi reporterkami. Opowiedziały one w jaki sposób podążały śladem następującej informacji: do dwóch klinik w Venice Louisiana i Grandalle, dwie małe osady położone u ujścia Mississippi, trafiło wielu pacjentów w bardzo ciężkim stanie. Wsiadły w samochód i udały się tam. Kiedy zajechały na miejsce były oszołomione tym, co zobaczyły – placówki były otoczone przez kordon uzbrojonych oficerów Gwardii Narodowej, która broniła dostępu.

To oczywiste, że dzieje się tam coś, co ukrywa się przed opinią publiczną.

Dziwne jest to, że o ile się orientuję nie ma żadnego śladu oficjalnego wezwania do interwencji w siedzibie Gwardii Narodowej. W materiale wyrażono sugestię, że mogli to być pracownicy BP w mundurach.

Był pan jednym z nielicznych przedstawicieli branży, który nie obawiał się nazwać rzeczy po imieniu..

Muszę szczerze przyznać, że było mi z tego powodu bardzo przykro.

Dlaczego pan się na to zdecydował?

Zrobiłem to z prostej przyczyny – przez blisko 40 lat swojej pracy w przemyśle energetycznym zawsze starałem się pielęgnować szczerość. Świadectwem tego jest moja kariera. Kiedy coś wiem, bo odrobiłem pracę domową, uważam, że moim obowiązkiem jest podzielenie się tą wiedzą. Przynajmniej tyle mogę zrobić.

Mogę sobie wyobrazić, że od dłuższego czasu nie możesz zmrużyć oka.

To były bardzo długie 3 miesiące.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

skywalker



Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 477
Skąd: Pomorskie

PostWysłany: Sob Lip 24, 2010 8:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



później przeczytam całość, ale temat jest nie wątpliwie "za mały" w telewizji

Wybuch metanu związanego w milionach metrów sześciennych w głębszych wodach oceanu może być bezpośrednią przyczyną ogromnej katastrofy - wody z domieszką, które będą się wznosić będą oddawać ogromne ilości gazu jednocześnie, którego niekontrolowane erupcje w atmosferze mogą mieć fatalny skutek dla życia.

Siłę porównuje się do największych wulkanów, a teoria nie jest nowa, jest sugestia, że coś takiego mogło być przyczyną zagłady flory i fauny w Permie:
Cytat:
In a scientific article published in the September 2003 issue of Geology, Prof Ryskin suggested that huge combustible clouds produced by methane gas trapped in stagnant bodies of water and suddenly released could have killed off the majority of marine life and land animals and plants at the end of the Permian era -- long before dinosaurs lived and died.

_________________
piaskownica hipokrytów
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

raper_gno
Junior Admin


Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 685
Skąd: Nikt mnie nie zna, jestem z Gniezna

PostWysłany: Wto Sie 03, 2010 3:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziś usłyszałem w TV, że do oceanu wyciekło 666 tysięcy ton ropy... Dziwna liczba, nie sądzicie?
_________________
Oto Ja posyłam anioła przed tobą,
Aby cię strzegł w czasie twojej drogi (...)
Szanuj go i bądź uważny na jego słowa.
(...) bo imię moje jest w nim.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

konrad_pawlak



Dołączył: 18 Lut 2010
Posty: 229

PostWysłany: Wto Sie 03, 2010 4:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

raper_gno napisał:
Dziś usłyszałem w TV, że do oceanu wyciekło 666 tysięcy ton ropy... Dziwna liczba, nie sądzicie?

nie sądzę żeby ta liczba była dziwna.liczba jak liczba
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

Przemeck



Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 193

PostWysłany: Sro Sie 11, 2010 11:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Matt Simmons - człowiek, z którym wywiad zamieściłem kilka postów wyżej, nagle utopił się w swoim domu
http://www.sott.net/articles/show/213339-Matt-Simmons-oil-industry-insider-who-criticised-BP-s-coverup-of-Gulf-oil-spill-drowns-in-his-home-
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum Orion 2012 Strona Główna -> Różne ciekawe tematy Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
Forum Orion 2012 :: Zobacz temat - Zatoka Meksykańska - początek końca?



Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group